Profil LinkedIn od nowa – nagłówek, opis „Informacje” i gotowy post
Rekruterzy sprawdzają LinkedIn kandydata, zanim zadzwonią, a często szukają ludzi bezpośrednio w wyszukiwarce LinkedIn. Pusty nagłówek, brak sekcji „Informacje” i stanowiska bez opisu sprawiają, że profil po prostu nie wychodzi w wynikach. RezuYes pisze cały profil na podstawie tych samych faktów co Twoje CV – tak, żeby CV i LinkedIn mówiły to samo.
Co dokładnie dostajesz
Nie tylko jeden nagłówek. Dostajesz komplet tekstów do każdej ważnej części profilu:
- Nagłówek (do 220 znaków) – ze stanowiskiem i słowami, po których szukają Cię rekruterzy.
- Sekcja „Informacje” – w pierwszej osobie, z konkretnymi osiągnięciami zamiast ogólników.
- Opis każdego stanowiska z doświadczenia – krótszy i swobodniejszy niż punkty w CV.
- Lista umiejętności w kolejności – pierwsze trzy to te, które warto przypiąć na górze.
- Nazwy stanowisk do ustawienia w „Otwarty na pracę”.
- Propozycja własnego adresu profilu (linkedin.com/in/…).
- Krótki tekst na baner w tle i pomysły na sekcję „Polecane”.
- Gotowy post – np. o tym, że szukasz nowej pracy albo zaczynasz nowy etap.
PDF, który mówi, gdzie co wkleić
Interfejs LinkedIn potrafi zniechęcić: nagłówek edytujesz w jednym miejscu, umiejętności w innym, a „Otwarty na pracę” jeszcze gdzie indziej. Dlatego razem z tekstami dostajesz PDF, w którym przy każdym bloku jest krótka instrukcja, gdzie go wkleić. Przy nagłówku i sekcji „Informacje” widać też liczbę znaków względem limitu LinkedIn, więc nic nie zostanie ucięte.
W aplikacji każdy blok ma przycisk kopiowania – kopiujesz, wklejasz, przechodzisz do następnego.
Spójne z CV, bo z tych samych faktów
Rekruter, który porównuje CV z LinkedIn, szybko wyłapie rozbieżności: inny tytuł stanowiska, inne daty, osiągnięcie, którego nie ma w drugim dokumencie. RezuYes pisze oba dokumenty z jednego zestawu danych, więc tytuły, firmy i liczby się zgadzają. Różni się tylko ton – CV jest zwięzłe i rzeczowe, a profil LinkedIn bardziej osobisty.
Jeśli wkleiłeś ogłoszenie, profil też jest lekko ukierunkowany na ten typ stanowiska – ale pozostaje profilem ogólnym, bo LinkedIn widzą wszyscy rekruterzy, nie tylko jedna firma.
Dla kogo to ma największy sens
Najwięcej zyskują osoby, które mają profil „na odczepnego”: założony lata temu, bez opisu, z nieaktualnym stanowiskiem. Także ci, którzy zmieniają branżę i chcą, żeby nagłówek mówił o tym, kim chcą być, a nie tylko kim byli. Studentom i absolwentom pomaga zbudować sensowny profil z praktyk, projektów i wolontariatu – bez sztucznego nadmuchiwania.
Przed publikacją przeczytaj teksty i sprawdź fakty. To Twój profil i Twoje nazwisko – AI pisze, Ty zatwierdzasz.
Jak wygląda dobry nagłówek i dobra sekcja „Informacje”
Domyślny nagłówek LinkedIn to nazwa stanowiska i firmy. To za mało, bo rekruter szuka po umiejętnościach i specjalizacji, a nie po nazwie Twojego obecnego pracodawcy. Dobry nagłówek mówi, kim jesteś zawodowo, w czym się specjalizujesz i czym możesz się pochwalić – w jednym zdaniu, z kluczowymi słowami na początku, bo w wynikach wyszukiwania widać tylko jego fragment.
Sekcja „Informacje” to miejsce na krótką historię: co robisz, dla kogo, z jakimi efektami i czego szukasz dalej. Piszemy ją w pierwszej osobie, z konkretami z Twojego CV, bez pustych przymiotników w rodzaju „kreatywny” czy „zmotywowany”. Na końcu pojawia się jasna informacja, jakich ról szukasz – tak, żeby rekruter wiedział, czy warto napisać.
W jakiej kolejności wprowadzić zmiany
Jeśli nie masz czasu na wszystko naraz, zacznij od elementów, które najbardziej wpływają na to, czy ktoś Cię znajdzie i kliknie:
- Nagłówek i „Otwarty na pracę” – decydują o wynikach wyszukiwania.
- Sekcja „Informacje” – decyduje, czy rekruter przeczyta więcej.
- Trzy przypięte umiejętności i adres profilu.
- Opisy stanowisk, baner i sekcja „Polecane”.
- Na końcu post – gdy profil jest już gotowy na odwiedziny.
Gotowy post na start
Ostatni element to krótki post, który możesz opublikować od razu po aktualizacji profilu – na przykład o tym, że szukasz nowej roli, kończysz projekt albo zaczynasz nowy etap. Ma 60–90 słów, brzmi naturalnie i opiera się na Twoich faktach, a nie na ogólnikach. Post daje sygnał sieci kontaktów, że warto o Tobie pomyśleć, a rekruterom pokazuje świeżo zaktualizowany profil.
Najczęstsze pytania
Czy mogę zamówić tylko teksty na LinkedIn, bez CV?
Teksty na LinkedIn powstają razem z CV, z tych samych danych – CV dostajesz w tej samej cenie.
Czy teksty na LinkedIn mogą być po angielsku?
Tak. Profil powstaje w języku, który wybierzesz, spośród 13 dostępnych – wielu rekruterów w Polsce szuka po angielsku.
Ile znaków ma nagłówek?
Do 220 znaków, czyli tyle, ile pozwala LinkedIn. PDF pokazuje dokładną liczbę znaków przy nagłówku i sekcji „Informacje”.
Czy AI dopisze umiejętności, których nie mam?
Nie. Umiejętności i osiągnięcia pochodzą wyłącznie z Twoich danych – AI je porządkuje i formułuje, ale nie wymyśla.